Niech wyborcy ocenią moją pracę

 Z posłanką Urszulą Augustyn rozmawiał Piotr Filip


Mija sześć lat pani obecności w parlamencie. Przez dwa lata była pani posłem opozycji, ostatnie cztery posłem koalicji rządzącej. Czy można mówić, że praca posła opozycyjnego różni się czymś od działalności posła ugrupowania rządzącego?

Moim zdaniem takiej różnicy nie ma. To, co często najbardziej interesuje dziennikarzy, czyli liczba złożonych interpelacji, czy wystąpień z trybuny sejmowej wcale nie jest najistotniejsze w pracy posła. Samo napisanie interpelacji nie jest trudne, ale zwykle niewiele z tego jeszcze wynika. Jakiś urzędnik grzecznie odpisze i to zamyka sprawę. Istotne jest to, czy jest się skutecznym. Czy ma się pomysły, własne inicjatywy. Ja kilka takich w ciągu tych sześciu lat podjęłam, zarówno będąc w opozycji, jak i w koalicji. Pomaga natomiast w działalności poselskiej praca w zespole, bycie drużyną. Jeśli Platforma Obywatelska wygrała w wielu miejscach wybory samorządowe, moje koleżanki i koledzy są wójtami, burmistrzami, czy prezydentami miast i w wielu sprawach działamy wspólnie, to taka sytuacja podnosi mnie jako posłowi komfort pracy.

 

Pani kojarzona jest w działalności parlamentarnej raczej ze sferą życia społecznego – edukacją, kulturą. Jak można podsumować działalność parlamentu mijającej kadencji w tych kwestiach?

To, że z tą sferą życia jestem kojarzona, to także efekt bycia w drużynie i pracy zespołowej. Dlaczego mam się w Sejmie zajmować sprawami, na których się mało znam. Oczywiście – w każdej sprawie, w której potrzebna jest moja pomoc, taką pomocą staram się służyć. Nie uchylam się zwłaszcza w sytuacjach, gdy trzeba być pośrednikiem w relacjach pomiędzy samorządami a rządem. Wspierałam wiele samorządów w staraniach o pozyskanie funduszy europejskich, pieniędzy na drogi, ratowanie zabytków czy budowę „orlików”, więc skojarzenia, o których pan mówi nie zawsze są słuszne. Nasz okręg wyborczy składa się z siedmiu powiatów i kilkudziesięciu gmin. W każdej istniej całe mnóstwo problemów, które samorządy starają się rozwiązywać korzystając z pomocy parlamentarzystów.

Wiem jednak także, że nie mogę i nie powinnam być omnibusem, który w każdej kwestii chce być autorytetem.

To nie jest też tak, że poszczególne sfery życia da się od siebie prosto oddzielić. Jeśli udało się doprowadzić do wpisania kopalni soli w Bochni na listę światowego dziedzictwa UNESCO, można powiedzieć, że jest to działanie dotyczące sfery kultury, ale przecież gospodarki także. Jeśli przyjedzie do Bochni więcej turystów, zostawi w mieście także więcej pieniędzy.

 

Praca na rzecz regionu to jedno z pól aktywności posłów. Kiedy jednak pytam o podsumowanie kadencji parlamentu w dziedzinie edukacji, to mam na myśli działalność legislacyjną, która zmieniła w ciągu kilku lat cały system, od przedszkola po wyższe studia. Jak ocenić te zmiany?

Zacznę od końca, czyli od studiów magisterskich. System szkolnictwa wyższego działał i działa. Ale efektem tej działalności jest rosnąca liczba młodych ludzi, świetnie wykształconych i z góry skazanych na bezrobocie. Zmiany mają doprowadzić do tego, że uczelnie otrzymują tyle samodzielności, by kreować politykę kształcenia. By np. PWSZ w Tarnowie mogła kształcić na potrzeby lokalnego rynku pracy. Zmiany budziły wiele emocji i kontrowersji, ale problem, jak z większością zmian, polega na zmianie mentalności i sposobu myślenia. Wciąż najłatwiej jest wypuścić z uczelni kolejną setkę magistrów filologii polskiej, z których żaden nie znajdzie zatrudnienia. Robimy też wszystko, aby podnieść poziom kształcenia, aby polskie uczelnie nie wlokły się w ogonie światowych rankingów. Wydaje mi się, że to nie tylko potrzebna, ale wręcz niezbędna zmiana.

Jeśli natomiast chodzi o niższe szczeble edukacji, to za najważniejsze uważam uporządkowanie podstawy programowej. Od szkoły podstawowej do matury ta podstawa jest obecnie ciągła. Najlepiej to pokazać na przykładzie nauki języków obcych. Po kilku latach nauki w szkole podstawowej uczeń nie rozpoczyna nauki w gimnazjum, a potem w liceum znowu od początku. To samo dotyczy nauki historii i innych przedmiotów. Ważne jest także wprowadzenie różnic w nauczaniu na dwa lata przed maturą. Jeśli młody człowiek ma swoje zainteresowania, to nie musimy na siłę uczyć go wszystkiego. Należało również dać więcej samodzielności nauczycielom. Musi istnieć podstawa wykształcenia obowiązująca wszystkich, ale z lepszymi uczniami, czy klasami można zrobić więcej. Do tego niezbędne są oczywiście chęci ze strony nauczycieli, czyli znowu zmianę sposobu myślenia. Nie ukrywam także, że popieram projekt wysyłania sześciolatków do szkół.

 

Rozmawiamy w trakcie kampanii wyborczej. Pani ponownie chce zostać posłanką. Czy podczas tej kampanii ma pani poczucie, że warto nadal uczestniczyć w polityce. Czy pani sposób myślenia o swoim byciu w Sejmie wytrzymują konfrontację z opiniami wyborców?

Ta kwestia jest dla mnie bardzo ważna. Cztery lata intensywnej, aktywnej pracy w Warszawie i w okręgu wyborczym poddaję ocenie wyborców. Nie prowadzę natomiast kampanii wyborczej z wielkim rozmachem, właśnie dlatego, że chcę, aby ludzie oceniali moją pracę, a nie uśmiech na wyborczym plakacie wiszącym na każdym rogu ulicy. Jeśli zostanie ona oceniona negatywnie, będzie to oznaczało, że powinnam zająć się w życiu czymś innym.

 

Rozumiem, że ma pani alternatywny plan w sytuacji gdy nie znajdzie się pani w Sejmie?

Przede wszystkim mam do dyspozycji głowę i parę rąk. Mogę wykonywać różną pracę, niekoniecznie musi być ona związaną z polityką. Za wcześnie dzisiaj jednak, aby o tych planach mówić.

 

A jeśli wyborcy ponownie pani zaufają?

Ważny będzie wynik głosowania. Czy okaże się, że mój sposób myślenia znajduje akceptację. Jeśli tak – nadal będę pracować tak samo, poprawiając może niektóre rzeczy, bo nigdy nie jest tak, że wszystko się idealnie układa.

Dziękuję za rozmowę

27.09.2011
Komentarze:
imadło: 27.09.2011
Oto jak głosowała \"katolicka\" dziennikarka - posłanka PO - Urszula Augustyn: 1. Projekt zmiany Konstytucji RP dotyczący ochrony życia ludzkiego od chwili poczęcia do naturalnej śmierci - wstrzymała się, 2. Projekt ustawy o zakazie zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro) i manipulacji ludzką informacją genetyczną - przeciw, 3. Obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz niektórych innych ustaw - przeciw, 4. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewidująca możliwość odstąpienia od ścigania za posiadanie małej ilości narkotyków na własny użytek - za, 5. Obywatelski projekt ustawy o przywróceniu Święta Trzech Króli jako dnia wolnego od pracy - przeciw.
Gocha: 28.09.2011
Augustynowa jest i tak aktywna w porównaniu z innymi naszymi przedstawicielami. Nie przypominam sobie na przykład akcji pod patronatem Marianowskiej.
Kazimierz: 02.10.2011
Oczywiście, że wyborcy ocenią. Szkoda tylko, że co cztery lata muszą dochodzić do wniosku, że to kolejne lata zmarnowane.
rodzic: 20.12.2011
gdzie jest pani poseł jak likwidują szkoły? Może wypowiedziałaby sie w tek kwesti żeby wiedzieć jakie jest jej zdanie? Wygodniej zajmować się Polakami na wschodzie, bo oni daleko.
Vic: 26.12.2011
Na nadchodzący Nowy Rok 2012 żyćzę Pani Poseł, aby spełniło się to wszystko co zapowiadała Platforma Obywatelska przed wyborami, a nie to co zapowiada premier i minister finansów po wyborach. Szczęść Boże.
Gosia: 10.02.2012
A dlaczego Pani Poseł tak cichutko siedzi i nie wypowiada się na temat likwidowanych szkół i przedszkoli. Czyżby była za a nawet przeciw?
Twój komentarz:
Ankieta
Moje tegoroczne wakacje spędzę:
| | | |