Kilka chorób, kilkunastu specjalistów i coraz dłuższa lista przyjmowanych leków. Tak często wygląda codzienność osób starszych, zwłaszcza tych wymagających stałej opieki. Tymczasem nie zawsze kolejne dolegliwości wymagają następnej recepty. Czasami ważniejsze okazuje się uporządkowanie dotychczasowego leczenia. Na ten aspekt zwraca uwagę lek. Damian Cieślikowski, nowy lekarz prowadzący Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Siedliskach, prowadzonego przez Centrum Zdrowia Tuchów. Specjalista chorób wewnętrznych i medycyny paliatywnej odpowiada również za opiekę medyczną w działającej tam komercyjnej Przystani Dobra.
Współczesna medycyna skutecznie leczy wiele chorób, ale wraz z wiekiem pacjenta pojawia się problem, którego nie rozwiąże kolejna recepta. Nadciśnienie, cukrzyca, niewydolność serca czy przewlekły ból często występują jednocześnie. Zalecenia kolejnych specjalistów stopniowo wydłużają listę leków i w efekcie senior może przyjmować kilkanaście preparatów dziennie. Nie oznacza to automatycznie, że jest ich za dużo. Warto jednak sprawdzać, czy wszystkie są potrzebne, czy dawki odpowiadają stanowi zdrowia i czy substancje nie oddziałują na siebie niekorzystnie.
Przegląd farmakoterapii jest ważnym elementem oceny zdrowia seniora. Lekarz analizuje wszystkie preparaty, także te dostępne bez recepty. Sprawdza ich działanie, interakcje i skutki uboczne. Niektóre leki mogą powodować senność, zawroty głowy, spadki ciśnienia czy zaburzenia równowagi, a to zwiększa ryzyko upadków i utraty samodzielności. Często objawy bywają też mylnie uznawane za naturalną konsekwencję starzenia. Tymczasem uporządkowanie leczenia nie musi oznaczać nowych recept. Czasami potrzebna jest korekta dawkowania, zmiana leku albo rezygnacja z części terapii. Decyzje podejmuje lekarz, uwzględniając wszystkie choroby pacjenta.
Damian Cieślikowski, nowy lekarz prowadzący ZOL w Siedliskach jest internistą i specjalistą medycyny paliatywnej. Obie dziedziny wymagają szerokiego spojrzenia na chorego, szczególnie gdy kilka schorzeń nakłada się na siebie, a leczenie jednego wpływa na pozostałe. Nie wystarczy ocenić poziomu cukru, ciśnienia czy wyników badań. Trzeba wiedzieć, czy pacjent potrafi wstać z łóżka, przejść kilka kroków, zjeść posiłek, przespać noc i uczestniczyć w codziennym życiu. To istota całościowego podejścia. Celem jest nie tylko kontrolowanie chorób, ale poprawa funkcjonowania. Dla jednego pacjenta sukcesem będzie samodzielne poruszanie się, dla innego ograniczenie bólu, lepszy sen albo mniejsze ryzyko upadku.
Rodziny seniorów obserwują pogarszanie się ich sprawności. Bliska osoba staje się mniej aktywna, ma trudności z koncentracją lub traci apetyt. Łatwo uznać, że tak wygląda starość. Tymczasem przyczyną mogą być choroby wymagające leczenia, odwodnienie, niedożywienie albo działania niepożądane leków. Dlatego ocena zdrowia nie powinna ograniczać się do jednego objawu. W ZOL ważna jest współpraca wielodyscyplinarnego zespołu. Obok lekarzy i pielęgniarek, istotną rolę odgrywają fizjoterapeuci, opiekunowie medyczni, dietetyczka, psycholog i terapeuci zajęciowi. Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Siedliskach zapewnia całodobową opiekę osobom przewlekle chorym i niesamodzielnym, które nie wymagają hospitalizacji, ale nadal potrzebują leczenia, pielęgnacji i rehabilitacji. Obok opieki finansowanej przez NFZ dostępna jest tam także Przystań Dobra, oferująca obecnie - w okresie do końca roku - nowe, znacznie korzystniejsze zasady odpłatnego pobytu. Celem tych działań jest nie tylko zapewnienie pacjentom bezpieczeństwa, lecz także utrzymanie lub poprawa ich sprawności.