Wakacje to wyjazdy, walizki i nowe zdjęcia w telefonie. Dla wielu osób to jednak tylko wspomnienia dawnych podróży. Stowarzyszenie mali bracia Ubogich rozpoczyna akcję „Wakacje jednego dnia”, akcję, która seniorom ma podarować świeże wspomnienia. Dla osoby starszej i samotnej nawet jeden dzień poza domem może stać się wydarzeniem, do którego będzie wracać myślami przez długie miesiące.
Stowarzyszenie mali bracia Ubogich w Tarnowie rozpoczęło letnią akcję „Wakacje jednego dnia". Akcja ma umożliwić samotnym seniorom wyjazd poza miasto i spędzenia czasu na łonie natury. Dla wielu z nich to często jedyna okazja w roku, by zmienić otoczenie i odpocząć od samotnej codzienności. Świat osób w sędziwym wieku kurczy się z czasem do ścian mieszkania. Marzenia o podróżach i kontakcie z naturą nie znikają, ale zmienia się codzienność. Ograniczają ją choroby, samotność i bariery architektoniczne, a opuszczenie domu często wymaga pomocy drugiej osoby. – To właśnie takich seniorów nazywamy „więźniami czwartego piętra”. Określenie to odnosi się nie tylko do mieszkańców wyższych kondygnacji, ale do wszystkich, dla których schody, brak windy czy poręczy stanowią barierę nie do pokonania. W wielu przypadkach dochodzi do tego lęk przed upadkiem i utratą poczucia bezpieczeństwa. Lato spędzają więc w rozgrzanych mieszkaniach, często bez możliwości wyjścia na balkon czy do ogrodu. – mówi Joanna Mielczarek, Członek Zarządu, Dyrektor Operacyjna, Stowarzyszenie mali bracia Ubogich.
Pani Wanda ma 91 lat. Na półce w jej mieszkaniu stoi niewielki zegarek z mewą, kupiony wiele lat temu podczas wakacji nad morzem. Gdy na niego patrzy, wraca pamięcią do spacerów po plaży i mew, które codziennie przylatywały pod balkon. - Przylatywały się przywitać – wspomina.
Takie wspomnienia mają dziś dla samotnych seniorów szczególną wartość. Nie dlatego, że żyją przeszłością, ale dlatego, że z wiekiem, pogarszającym się zdrowiem i narastającą samotnością coraz rzadziej mają możliwość doświadczenia nowych miejsc i chwil poza domem. Dla wielu seniorów wyjście z domu wymaga pomocy drugiej osoby, a spacer po parku czy wyjazd za miasto stają się marzeniami trudnymi do zrealizowania.
Pani Wanda przez całe życie była w drodze – od dzieciństwa na Podolu, przez 18 lat emigracji, aż po powrót do ukochanej Polski. Dziś, mimo wieku, wciąż stara się wychodzić z domu. – Nie można nie wychodzić. Bo można wypaść z życia – mówi. Kiedy tylko ma siłę, wybiera się na spacer, czasem odwiedza muzeum. Najtrudniejsze są jednak wieczory. – W ciszy mieszkania najbardziej brakuje rozmowy i bliskości drugiego człowieka. – przyznaje.
Zapach morza, szum drzew, lody zjedzone na deptaku czy długie rozmowy podczas spaceru – wakacyjne wspomnienia zostają na lata. Dla wielu samotnych, starszych osób są jednak wszystkim, co pozostało z czasu, gdy mogły swobodnie podróżować i doświadczać świata.
Jak podkreśla Inga Nyc – psycholog, gerontolog, psychotraumatolog i ekspertka współpracująca ze Stowarzyszeniem – nowe doświadczenia pełnią ważną funkcję psychologiczną, szczególnie w sytuacji samotności. – W przypadku osób starszych mają one szczególne znaczenie. Po zakończeniu aktywności zawodowej i ograniczeniu ról społecznych codzienność staje się bardziej przewidywalna. Dlatego tak dużą wartość mają doświadczenia, które wnoszą element nowości, ciekawości świata i poczucia sprawczości. Już samo oczekiwanie na wydarzenie oraz jego późniejsze wspominanie mogą realnie wpływać na nastrój i dobrostan. – mówi.
Nowe bodźce i przeżycia są lepiej zapamiętywane niż codzienna rutyna. Zmiana otoczenia angażuje uwagę i zmysły, a dzięki temu sprzyja tworzeniu trwałych wspomnień. – Dlatego nawet jednodniowy wyjazd nie jest jedynie formą odpoczynku. To doświadczenie, które nadaje rytm monotonnej codzienności, wzmacnia pozytywne emocje i zostawia ślad w pamięci, do którego można wracać przez długi czas. – podsumowuje ekspertka.
Dla seniorów te całodniowe wycieczki to często wydarzenia, na które czekają z niecierpliwością, ponieważ dla wielu z nich są jedyną okazją, by wyjechać za miasto. – Ważny jest nie tylko wybór miejsca, ale przede wszystkim obecność wolontariusza, który towarzyszy seniorowi, daje mu poczucie bezpieczeństwa i pomaga w poruszaniu się. Najchętniej odwiedzają ogrody botaniczne i parki zdrojowe, ale zdarzają się też dalsze podróże – mówi Paulina Augustyniak, koordynatorka wolontariatu w Tarnowie.
Stowarzyszenie mali bracia Ubogich apeluje o wsparcie akcji „Ufunduj jeden dzień wakacji samotnym seniorom”. Każda darowizna pozwala na organizację bezpiecznych, dostosowanych do możliwości seniorów wycieczek, pokrywając koszty transportu, wyżywienia oraz niezbędnego wsparcia wolontariuszy podczas wyjazdu. Dla wielu seniorów będzie to jedyny wyjazd od bardzo długiego czasu. Zbiórkę można wesprzeć na stronie: www.malibracia.org.pl/wakacje
W 2025 roku, dzięki wsparciu darczyńców i zaangażowaniu wolontariuszy, udało się zorganizować ponad 475 indywidualnych wycieczek oraz 6 wyjazdów grupowych. W Tarnowie w ubiegłym roku Stowarzyszenie zorganizowało 12 wycieczek indywidualnych oraz dwa wyjazdy dla seniorów z domów pomocy społecznej.